Wydarzenia

Ćwiczenia Posejdon 2010

Dnia 22.06.2010 r. na redzie portu Świnoujście pojawia się statek m/s POSEJDON 2010 i zgłasza zamiar wejścia do portu. Zaniepokojenie służb kontroli ruchu statków wzbudza  rozbieżność pomiędzy  danymi z automatycznego systemu AIS i informacjami podanymi przez załogę. Kuter wysłany przez Morski Oddział Straży Granicznej w celu kontroli zostaje ostrzelany z broni maszynowej. Wkrótce okazuje się, że statek opanowany został przez grupę terrorystów którzy grożąc wysadzeniem jednostki wraz z jego załogą w pobliżu instalacji portowych żądają miliona dolarów w gotówce oraz uwolnienia i dostarczenia na statek sześciu groźnych przestępców.
W takich okolicznościach rozpoczęły się ćwiczenia „Współdziałaniu służb administracji państwowej z formacjami MSWiA i MON w obliczu ataku terrorystycznego na statek i obiekty portowe”. Ideą ćwiczenia było sprawdzenie istniejących i ewentualne wypracowanie lepszych procedur współdziałania formacji i instytucji odpowiedzialnych za szeroko pojęte bezpieczeństwo publiczne.
Coraz większy ruch turystyczny oraz planowana rozbudowa portu w Świnoujściu skłoniły Dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie do zainicjowania ćwiczeń zawierających wiele trudnych elementów jak udaremnienie ataku terrorystycznego na instalacje portowe, uprowadzenia zakładników, skażenia wód terytorialnych niebezpiecznymi substancjami. W ćwiczeniu aktywnie uczestniczyła jednostka „Grom”, Policja (w tym antyterroryści i patrol wodny), saperzy, chemicy i okręty Marynarki Wojennej, studenci i załoga statku szczecińskiej Akademii Morskiej, Państwowa Pożarna, służby Urzędu Morskiego oraz przedstawiciele Straży Granicznej, Urzędu Wojewódzkiego, Ministerstwa Infrastruktury, a także ABW. Gościny i wsparcia logistycznego udzielił Starosta Kamieński.
O świcie grupy szturmowe unieszkodliwiły terrorystów i odbiły zakładników, chemicy zneutralizowali niebezpieczne substancje, saperzy rozbroili ładunki wybuchowe, poszkodowani zostali przetransportowani na ląd i do szpitala a kierownictwo ćwiczenia i dowódcy grup przystąpili do wstępnego podsumowania wspólnych działań. Docelowo, szczegółowa analiza wielu nieścisłości i luk prawnych a także konfliktów kompetencyjnych pomiędzy uczestniczącymi w ćwiczeniu instytucjami i formacjami zostanie przedstawiona Ministrowi Infrastruktury. Okazuje się bowiem, że to właśnie, a nie braki w sprzęcie, czy wyszkoleniu mogłoby być przyczyną dramatycznego rozwoju zdarzeń, gdyby taka sytuacja wydarzyła się naprawdę. Likwidacja takich „zacięć” było głównym celem ćwiczenia.

Dziwnowskie pożegnanie ze szkołą

23 czerwca 2010 r. Ośrodek Sportów Wodnych w Dziwnowie gościł dzieci ze szkół całej gminy. Otworzony przez starostę Pawła Czapkina festyn miał na celu dać dzieciom dobrą zabawę a przy okazji przygotować naszych milusińskich do „Bezpiecznych Wakacji”. Nauczyciele oraz zaproszone służby rozmawiali z dziećmi przy okazji konkursów i pokazów sprzęty o podstawowych zasadach bezpieczeństwa. Doskonała pogoda sprzyjała grilowaniu i robieniu pamiątkowych zdjęć. Organizatorami tego przedsięwzięcia byli Dyrektorzy Szkół, Policja, Państwowa i Ochotnicza Straż Pożarna, WOPR, oraz Stowarzyszenie Płetwonurków Wydry.

                 

Żółcino – pożar stodoły

Niedziela 20 czerwca 2010 r. o godzinie 10:35  trzy jednostki PSP i pięć OSP gaszą starą stodołę na polach za wsią Żółcino. To stare opustoszałe od lat gospodarstwo kilkukrotnie było już podpalane lecz dzisiejszy pożar wyrządził największe straty. Rolnik dzierżawiący stodołę zauważył smużę dymu unoszącą się nad dachem z odległości około pół kilometra i natychmiast udał się na ratunek. Chociaż wewnątrz były tylko resztki materiałów palnych to podmuchy wiatru szybko rozprzestrzeniły ogień tak, że dzierżawca nie zdążył ewakuować części do kombajnu. Nadpalony heder został wyciągnięty po ugaszeniu pierwszych płomieni przez strażaków z naszej JRG. Z gaszeniem pożaru nie było żadnych trudności ale polna droga dojazdu to tragedia a wozy bojowe tankowane były z hydrantów w Kamieniu Pomorskim.

                 

Pożegnanie Darka Chmielewskiego

17 czerwca 2010 roku na Cmentarzu Centralnym w Szczecinie odbyła się uroczystość pogrzebowa naszego kolegi, emeryta Dariusza Chmielewskiego. Przeżył 47 lat.  Wspominamy go jako zaangażowanego w służbie ratownika kierowcę, koleżeńskiego i uczynnego. Cześć jego pamięci.

Wspólne ćwiczenia służb na wodzie

Poniedziałek 14 czerwca tradycyjnie braliśmy udział w "Delicjadzie Dziecięcej". Nasze wozy jechały na końcu wesołego korowodu, następnie były zabawy z dziećmi, najwięcej emocji wzbudziło przebieranie VIP-ów za bliżej nieokreślone stworki. W końcu WOPR, Policja i Straż Pożarna przystąpili do ćwiczeń ratowania topielca – przy okazji pokazów był to dobry sprawdzian naszej sprawności przed wakacjami.

                       
   

Konkurencje strażackie w SP 2

W sobotę 12 czerwca podczas festynu rodzinnego dla dzieci ze Szkoły Podstawowej Nr 2 nie obyło się bez konkurencji strażackiej. Okazało się, że w stresie nie tak łatwo zapiąć pas MDP drżącymi rękami. Strażacy musieli pomagać najmłodszym, starsze dzieci musiały radzić sobie same. Jednak największe emocje wywołał bieg drużyn złożonych z nauczycieli i samorządowców – doping z sali był ogromny. Po dobrze spełnionym obowiązku na strażaków czekały pieczone kiełbaski. Na koniec dzieci z rodzicami mogli zobaczyć wóz bojowy z jego wyposażeniem oraz zrobić pamiątkowe zdjęcia.

           
  

Raport z powodzi

Kończy się pracowita niedziela. 5:00 ze snu wyrwał mnie ból przykurczonych nóg – mówi Robert – nasz Nissan nie jest komfortowy do jazdy ale do spania całkowicie się nie nadaje. Poprzedniej nocy spaliśmy tylko 4 godziny na korytarzu ale za to na materacach z wyprostowanymi nogami. Aby rozprostować nogi polecono nam zasypywać worki piaskiem i nosić je na wały, nie dość, że podsiąknięte po pierwszej powodzi to druga fala jest większa. Napór wody zrobił już wyrwę długości 300m, zalało 90% gminy Wilków w Powiecie Opole Lubelskie. Woda wdarła się tak nagle, że utopiły się dwa samochody PSP– nie zdążyły uciec przed falą – potem je zholowano ale już są zalane. Od 13:00 pływamy łodzią po dwóch. Pierwszy raz wypłynęliśmy na około 1,5 godziny z gospodarzem aby mógł nakarmić zwierzęta na strychu, zabrał się z nami fotoreporter PAP-u. Za drugim razem dostaliśmy polecenie ewakuacji 2 osób. Następnym rejsem płynęliśmy z mężczyzną i kobietą do ich gospodarstw karmić zwierzęta –  domostwa zalało im do 1 piętra. Trafił się też nam ksiądz z którym płynęliśmy do jego parafii po leki i recepty. Obraz jest tragiczny – po pierwszej fali powodziowej ludzie wynieśli na zewnątrz do wysuszenia co się dało. Druga fala uniosła to na wodzie, meble pływały w zagrodach póki widać było końce płotów. Woda się podniosła i teraz to wszystko ruszyło na upiorną wędrówkę po całej gminie. Wiele osób pilnuje dobytku na strychach ale poziom wody wciąż wzrasta i najwięksi twardziele już nie wytrzymują. Obiecują nam tej nocy sen, mamy nie pływać po ciemku ale… po godzinie 1:00 spodziewana jest fala kulminacyjna, strażacy wciąż pracują z workami na wałach a więc nie wiadomo czy pośpimy. Jedzenie mamy smaczne, przywożą ciepłe posiłki ale chłopaki są głodni jak wilki a gary mają ograniczoną pojemność. Jemy swoją porcję i nie podchodzimy po dokładkę bo jest nas prawie 150 osób i przykro by było gdyby komuś zbrakło – więc dojadamy czym się da. A wody do picia mamy ile kto zapragnie! Sił na razie nie brakuje, Tomka nie idzie utrzymać, wszędzie chciałby być. Pozdrawiamy was wszystkich na suchym lądzie!!!