Ćwiczenia w ratowaniu z lodowatej wody

Nowe skafandry zdały egzamin i zostały wprowadzone do podziału bojowego

Przy pięknej, słonecznej i mroźnej pogodzie strażacy ćwiczyli zakładanie nowych skafandrów – jak nazywa je producent – suchych do przebywania w środowisku wodnym. Trzy komplety skafandrów otrzymała nasza JRG jako wyposażenie pontonu ratunkowego na okoliczność udzielania pomocy poszkodowanym w wodzie. W skład zestawu wchodzi zamek gazoszczelny z tyłu w poziomie, kryzy szyjnej lateksowej, dwóch kryz nadgarstkowych lateksowych, butów zintegrowanych z nogawkami, czapeczki neoprenowej oraz suchych rękawic. Jak pokazuje dzisiejsze doświadczenie zakładanie nowego sprzętu jest łatwe i praktyczne a osoba towarzysząca musi jedynie zapiąć zamek na plecach ratownika. Kombinezon nie jest ocieplany lecz gdy zostanie nałożony na ubranie koszarowe zatrzymuje taką ilość powietrza, która skutecznie izoluje skórę strażaka od lodowatej wody. W przeciwnym przypadku doszłoby do szybkiego wychłodzenia organizmu i możliwości utraty zdrowia a nawet życia. Poruszanie się w tym sprzęcie jest niezwykle wygodne z pływaniem łącznie – dzieli się swoimi odczuciami Robert Wojciechowski – można swobodnie wypuszczać nadmiar powietrza przez kryzę szyjną a minimalna ilość powietrza przy ubraniu zapewnia dobrą wyporność, pewnym utrudnieniem może być sytuacja w której większość powietrza zostanie wypchnięta do nóg i wtedy trzeba sprytu aby znowu ustawić swoje ciało w pozycji pionowej. Dzisiaj ćwiczyliśmy zespołowo z dodatkowym sprzętem. Dwóch ratowników ubranych w kombinezony i szelki ratownicze zabezpieczone linką zbliżyło się do krawędzi lodu w celu udzielenia ewentualnej pomocy człowiekowi lub zwierzęciu pływającemu w wodzie. Poręcze w saniach lodowych świetnie pomagały we wchodzeniu i wychodzeniu z wody. A na brzegu koledzy gotowi byli wyciągnąć za pomocą linki na brzeg ratownika z poszkodowanym lub całą ekipę na saniach lodowych.

Mając tak wyszkolonych strażaków z nowoczesnym sprzętem możemy czuć się bezpieczni lecz pamiętajmy, że wpadnięcie do wody o tej porze roku stanowi śmiertelne zagrożenie dla życia – wychłodzenie organizmu w lodowatej wodzie postępuje bardzo szybko a czas przyjazdu ratowników, ubranie sprzętu wraz z dotarciem do topielca może okazać się za długi. Strażacy ciągle ostrzegają i proponują zabawę na sztucznych lodowiskach i innych bezpiecznych ślizgawkach a w wypadku mniejszych dzieci pod nadzorem dorosłych.

Zdjęcia: mł.asp. Jacek Biereśniewicz

Dodaj komentarz