Dziwnów – pożar na poddaszu małego domku

Jedne z drzwiczek rewizyjnych komina były przepalone.

Dziwnów 27 września godzina 21:45. Kobieta z sąsiedztwa alarmuje straż pożarną widząc dym i iskry unoszące się znad dachu małego, parterowego domku. Strażacy z OSP Dziwnów zastają całe poddasze o powierzchni 50 m2 w ogniu, pożar lada moment mógł stać się zewnętrznym. Natychmiast przystąpiono do podawania wody przez drzwi w szczycie oraz małe okienko w połaci dachowej jednocześnie ewakuując właścicielkę mieszkania. Było bardzo groźnie – wspomina Robert Janiszewski – trudno było zbliżyć się do otworu w szczycie, skierowałem prąd wody do góry pod kalenicę gdzie była największa temperatura, większe krople spadały i chłodziły podłogę. Po chwili przybyli strażacy z JRG Kamień Pomorski i podmienili kolegów z OSP pracujących w aparatach powietrznych. Szczęśliwie strych był niemal pusty i ogień mógł trawić tylko drewnianą podłogę oraz konstrukcję dachu pokrytą dachówką – woda szybko ugasiła płomienie. Największe wypalenie było na przestrzeni 5 metrów pomiędzy kominami gdzie deski podłogi wypaliły się całkowicie a żar wszedł głęboko w palne ocieplenie stropu. Strażacy dzięki nowoczesnym prądownicom i wysokiemu ciśnieniu ugasili pożar niewielką ilością wody co zapobiegło rozległym zalaniom pomieszczeń na parterze.

Dodaj komentarz